czwartek, 13 kwietnia 2017

Wielkanocne koguty



Wielkanocne kogutki to propozycja na świąteczny stół.
 Wywołają uśmiech u niejednego gościa. Idealne dla osób, które lubią jajka w ,,czystej" postaci. To taka wersja FIT )), bez majonezu.
Grzebyki moich kogutów przypominają bardziej irokezy. Jak je zrobić napisałam niżej.
Podobne, gdzieś kiedyś podejrzałam na stronie naszego wieluńskiego radyjka))


jajka
surowa marchewka
goździki
ewen. kiełki (u mnie brokuła)



1). Jajka ugotować na twardo z łyżką soli. Ostudzić. Obrać.
Ważne by jajka nie były za świeże, bo źle się będą obierać.
2). Odciąć kawałek od grubszej strony jajka, żeby mogło stabilnie stać.
3). Z cienkiego plastra marchewki wyciąć ząbki - (na grzebyki).
4). Z marchewki ukroić cienki plaster. Z plastra odkroić kawałek, z większej części wykrawać ząbki (na irokezowe grzebyki).
5). Węższą stronę jajka lekko naciąć i włożyć gotowe grzebyki.
6). Z marchewki wyciąć dzióbek.
7) .Nakłuć wykałaczką oczy i włożyć goździki.


poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Sałatka wielkanocna



Były szybkie goście to i musiała być szybka sałatka. Dosłownie ze składników, które miałam pod ręką.
Można dodać szczypiorek i groszek, który będzie dobrze współgrał z resztą. Sałatka gdzieś mi umknęła, a że święta tuż, tuż... myślę, że na wielkanocny stół będzie doskonale pasować. 
Przypominam o zakładce WIELKANOC ... będzie łatwiej znaleźć świąteczne przepisy)


ok. 30 dag szynki wiejskiej
5 jajek
6 -7 ogórków kiszonych
majonez



1). Jajka ugotować. Przestudzić, pokroić w kostkę. 
2). Szynkę pokroić w kostkę, lub w dowolny sposób.
3). Ogórki kiszone w kostkę.
4). Dodać kilka łyżek majonezu, trochę soli, pieprzu i wymieszać.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Deser z kaszy jaglanej


Deser z kaszy jaglanej, smakiem przypomina kaszę mannę gotowaną na mleku, z tym że nie jest aż tak bardzo gładki jak manna. Ciut bardziej wyrazisty w smaku.
U nas jest częstym gościem na śniadanie przed szkołą. Z racji tego, że chłopaki lubią dania mleczne, taki oto zdrowy  ,,deserek"  jedzony jest z przyjemnością. Ale nie martwcie się, jeśli to nie Wasze smaki. Kaszę bowiem można podawać na słono. A nawet jeśli sama kasza Was nie urzeknie smakiem (tak jak mnie), można ją sprytnie ukryć w różnych tradycyjnych daniach. U mnie już gościła w krupniku, w kotletach mielonych, w kluskach śląskich, naleśnikach i gołąbkach. I w każdej postaci był obiad zjedzony, bo trudno było ją specjalnie wyczuć. Co mnie niezmiernie cieszy, bo kasza jaglana to żywieniowe dobrodziejstwo! 
To najstarsza z kasz. Jest otrzymywana z nasion prosa. Ze względu na swoje zdrowotne właściwości i wartości odżywcze, nazywana jest królową kasz.

W dużym skrócie o jej właściwościach:
- działa odkwaszająco (umożliwiając naturalne oczyszczenie organizmu z toksyn)
- jest zasadotwórcza w procesie trawienia (neutralizuje toksyny pochodzące z zakwaszających produktów, takich jak nabiał, mięso, alkohol, kawa, słodycze)
- pomaga leczyć choroby żołądka
- zawarte w kaszy antyoksydanty czyli przeciwutleniacze (to naturalne substancje chroniące przed nowotworami i spowalniające procesy starzenia się organizmu)
- zawiera dużo łatwo przyswajalnego białka
- jest lekkostrawna
- nie uczula, nie zawiera glutenu
- zawiera krzemionkę, która ma zbawienny wpływ na skórę, włosy i paznokcie
- reguluje poziom cholesterolu
- znajduje się w niej wiele witamin z grupy B i E
- jest bogactwem składników mineralnych (żelaza, potasu, magnezu, wapnia i fosforu)
- działa wysuszająco, usuwa nadmiar śluzu z organizmu ( polecana w czasie przeziębienia)
- zawiera lecytynę (poprawiająca pamięć i koncentrację)
Należy zaznaczyć, że ma wysoki indeks glikemiczny. 
Osoby z niedoczynnoscią tarczycy nie powinny z nią przesadzać.



1 szkl. suchej kaszy jaglanej
2 i 1/4 szkl. wody 
1 łyżeczka masła 

Podana w składnikach ilość kaszy jest na 2-3 dni. Wystarczy rano wyciągnąć z lodówki, dodać mleko, podgrzać i zblendować.
Ja nie słodzę cukrem, dodaję kilka suszonych daktyli ( mamy słodkość naturalną i sporo błonnika, na którym nam zależy).
Można gotować na mleku. Ja gotuję na wodzie jest wtedy bardziej uniwersalna, bo mogę ją dodać do dań na słono.

1). Kaszę uprażyć kilka minut na suchej patelni, mieszając drewnianą łyżką. Do czasu jak zacznie wydzielać ,,orzechowy" zapach. Trzeba uważać, bo łatwo się przypala.
Można pominąć ten etap z tym, że bez tego nie będzie mieć ona właściwości osuszających i rozgrzewających organizmu. Resztę właściwości zachowa.
2). Po uprażeniu wypłukać pod bieżącą ciepłą wodą min. 5 razy. 
3). Do garnka wlać 2 i 1/3 szkl. wody zagotować, wsypać kaszę, dodać masło i gotować pod przykryciem, beż mieszania, na minimalnym ogniu! (indukcja poziom 1), przez ok. 20 min.
Gdyby woda za szybko odparowała, a kasza była trochę twarda, należy dolać trochę wody i jeszcze kilka minut pogotować.

Przyznam szczerze, że jeszcze nie udało mi się ugotować kaszy na sypko. Jest bardziej kleista, ale jeżeli ją z czymś łączymy to niczemu to nie przeszkadza.

Jeśli chcemy pominąć prażenie ( jak chcę szybko ugotować to pomijam ten etap), zaczynamy od wypłukania kaszy najpierw w ciepłej potem w gorącej wodzie pod kranem. Następnie wrzucamy na ugotowany wrzątek (2 szkl.) i postępujemy jak wyżej napisałam.


4). Do małego garnuszka przełożyć kaszy tyle ile zjemy ( ok. 3/4 szkl.) dodać 1/2 szkl. mleka i łyżeczkę cukru/ksylitolu/syropu klonowego, wszystko podgrzać i zblendować. 
5). Ciepłą przełożyć do naczynia i polać sokiem malinowym bądź jagodowym razem z owocami ze słoika.


środa, 29 marca 2017

Domowe mleko kokosowe



Domowe mleko kokosowe, pyszne, tańsze niż te ze sklepu i co najważniejsze, bez zbędnych dodatków.  Bogate w witaminy i minerały. Świetnie zastąpi mleko krowie. Idealne dla alergików, i fanów kuchni roślinnej. Ale nie tylko... Warto pić różne mleka, by urozmaicić sobie jadłospis. Na bazie tego mleka zrobimy budyń, naleśniki, czy ugotujemy kaszę jaglaną. Po odstaniu w lodówce na wierzchu wytworzy się tłuszcz kokosowy, który po podgrzaniu połączy się z resztą. Najlepiej przelać do słoika, będzie łatwiej go zebrać, np. do kawki.
 Jeżeli chcemy uzyskać bardziej esencjonalne mleko należy zmniejszyć ilość wody, gdy zaś wolicie chudsze, trochę jej dodać. Co ważne, skoro ma to być domowe i zdrowe mleko, szukajcie wiórków bez dwutlenku siarki. Ja takowe kupuję w Lidlu.


5 szkl. wody 
200 g wiórków kokosowych

1). Paczkę wiórków kokosowych zalać bardzo ciepłą wodą, ale nie gorącą.
Odstawić na ok. 3 godziny. Po tym czasie zblendować kilka minut (blender kielichowy lub ręczny) przelać przez sito i porządnie odcisnąć (ja dociskam łyżką). Można również przełożyć do gazy i jeszcze przecisnąć (tym sposobem wyciśniemy dokładniej).
2). Przelać do słoika, zakręcić i trzymać w lodówce.

wtorek, 14 marca 2017

Ciasto pomidorowe


Od 3 tyg. miał być wpis o kaszy jaglanej, a będzie o cieście pomidorowym. Kasza musi poczekać - bo jest o niej sporo do przekazania. Dzisiejsze ciasto dość, że zdrowe to jeszcze pyszne. Gdyby cukier zastąpić ksylitolem (cukier brzozowy) to już w ogóle. Kontrowersyjny składnik czyli pomidor jest absolutnie niewyczuwalny,a  co do banana to bardzo delikatnie. Dużym plusem jest szybkość wykonania, zaledwie w 15 min. jest już gotowe do pieca. Hmm, małe sprostowanie, w 15 min., ale z umyciem misek)) Smakiem przypomina ciasto marchewkowe. Jest puszyste i wilgotne. Idealne dla początkujących kucharek)). Przepis z Jadłonomii.



Ciasto:
1 szkl. pomidorów z puszki
1 dojrzały banan
1/2 szkl. oleju
małe 1/2 szkl. cukru

2 szkl. mąki pszennej
1 łyżeczka sodki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
1/3 łyżeczka soli

Lukier:
1 łyżka wody
ok. 5-6 łyżek cukru pudru
1/2 łyżeczki imbiru


Mąkę wymieszać z sodą, proszkiem, solą, cynamonem i imbirem.
Do miski wlać pomidory, banana, olej i cukier. Wszystko zblendować, wlać do suchych składników i wymieszać krótko mikserem, tylko do połączenia. 
Przelać do keksówki ( 28 x 8cm ) wyłożonej papierem i wysmarowanej olejem. Piec 50 min. w temp. 180'C, po pół godz. zmniejszyć temp., żeby się nie spiekł za bardzo.
Jak ostygnie polać lukrem (wszystkie jego składniki ze sobą wymieszać).

sobota, 11 lutego 2017

ZDROWY i pyszny deser



Dziś dłuższy opis niż przepis. Polecam pyszny, prosty i bardzo zdrowy jogurcik z nasionkami chia. A coż to takiego?
Otóż, chia - nasiona szałwii hiszpańskiej, to maleńkie ciemnobrązowe ziarenka, które słyną ze swych wyjątkowych wartości zdrowotnych. Doskonale znane wśród osób, które na co dzień zdrowo się odżywiają. Można porównać je do siemienia lnianego, jeśli chodzi o dobroczynne działanie dla naszego organizmu. Smakiem również, bo właściwie nie mają żadnego wyrazistego smaku, dzięki czemu możemy je  dodawać praktycznie do wszystkiego. Zalecane dzienne spożycie to 2 łyżki stołowe,z tym że nie wolno ich jeść bezpośrednio na sucho. Trzeba je wcześniej namoczyć w jakimś płynie.
Co kryją w sobie te niepozorne nasionka? Otóż bardzo dużo, a zatem:
* zawierają przede wszystkim cenne kwasy Omega 3 oraz Omega 6 w optymalnych proporcjach, które wspomagają pracę mózgu (wspierają pamięć i koncentrację), obniżają poziom złego cholesterolu,wzmacniają układ nerwowy, i nie tylko
*stanowią cenne źródło przeciwutleniaczy - to naturalne substancje chroniące przed nowotworami i spowalniające procesy starzenia się skóry
*zawierają bardzo duże ilości błonnika, który działa korzystnie na układ trawienny
* są bogate w wiele ważnych składników mineralnych, jak żelazo, magnez, fosfor, wapń,a także witamin z grupy B
*prócz tego są niskokaloryczne
*są bardzo dobrym źródłem białka

Tyle wartości w jednym ziarenku i jak tu go nie zrobić? Koniecznie trzeba nim raczyć swoją rodzinkę. Moje chłopaki zajadają ze smakiem z flipsami kukurydzianymi, z tym że mieszamy mus z jogurtem.

1 jogurt naturalny 200g/ u mnie probiotyczny
2 płaskie łyżki nasion chia
2 łyżeczki miodu naturalnego
ok. 100 g mrożonych truskawek lub malin


1). Do jogurtu wsypać nasionka, wymieszać, zostawić do napęcznienia, ok. 1 godz. lub można na noc. Po tym czasie dodać 1 łyżeczkę miodu.
2). Truskawki, gdy się rozmrożą zblendować z jedną łyżeczką miodu.
3). Do pucharka przełożyć jogurt, a na to delikatnie wlać mus truskawkowy.

niedziela, 5 lutego 2017

Filet z kurczaka ze szpinakiem




Była niedziela, był i filecik, a żeby nie stał się zbyt monotonny, tym razem ze szpinakiem. Moje chłopaki nie odmówią, sami zażyczyli sobie tego dobrego ,,schabowego, z tym czymś zielonym". Bardzo łatwy do zrobienia, bo któż nie umie zrobić kotleta? wystarczy go posmarować szpinakiem, przykryć serem i mamy coś nowego i zdrowego na talerzu. Pyszny, pełen witam, składników mineralnych i kwasu foliowego. Prócz tego liście szpinaku zawierają 2 silne przeciwutleniacze i chronią przed miażdżycą. Jedynie chorzy na kamicę nerkową powinni go unikać. 


1 podwójny filet z kurczaka, lub schab wieprzowy
paczka szpinaku mrożonego
2 ząbki 
1 mała cebula
50 g serka topionego (śmietankowy, kremowy)
kilka plastrów sera żółtego
przyprawa do kurczaka
papryka ostra

1). Szpinak rozmrozić, odsączyć na sitku. Na patelnię wlać 3 łyżki oleju, dodać cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Jak się lekko zarumieni wcisnąć czosnek. Chwilkę posmażyć. Następnie dodać szpinak i serek. Wymieszać.

2). Pierś przeciąć wzdłuż,  rozbić, posypać przyprawami i zanurzyć w rozbełtanym jajku. Następnie obtoczyć z dwóch stron w bułce tartej. Smażyć na rozgrzanym oleju.

3). Mięso przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem. Na kotlety wyłożyć szpinak i przykryć plasterkiem sera żółtego. 
Piec w piekarniku w temp. 190'C tylko do rozpuszczenia sera (kilka minut), nie dłużej.

środa, 1 lutego 2017

Francuskie kwiatuszki



Kwiatuszki z ciasta francuskiego to prosty i szybki pomysł na coś słodkiego. Dla tych co nie lubią siedzieć za długo w kuchni, a chcą coś wyczarować) Z powidłami i kleksem bitej śmietanki smakują wyśmienicie. Tu podpatrzone.


1 opakowanie ciasta francuskiego
1 śmietana 30%
1 śmietan-fx
1 łyżeczka cukru
powidła śliwkowe

1). Ciasto wyciągnąć wcześniej z lodówki, ok. 20 min. Rozwinąć, wykrawać foremką kwiatki. Przełożyć na blaszkę do pieczenia, wyłożoną papierem. Po środku każdego kwiatka nałożyć łyżeczkę powideł. Piec ok. 15 min. w temp. 220'C
2). Do śmietany wsypać 1 śmietan-fix, 1 łyżeczkę cukru i ubić na sztywno. Przełożyć do szprycy ( u mnie jednorazowy foliowy rożek, do którego wkładam plastikową tylkę. Na wystudzonych kwiatuszkach szprycujemy rozetki.

sobota, 28 stycznia 2017

Marchewka gotowana


Pyszna, słodziutka i pełna witamin marchewka gotowana do obiadu. Tyle jej nasiałam, że teraz kombinuje jak ją spożytkować do wiosny. W tym roku o połowę mniej, spokojnie wystarczy. Kto tam chętny na ekologiczną?, zapraszam)))

ok. 700 g marchewki
2 łyżki masła
1 łyżka mąki
sól i pieprz

1). Marchewkę obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
2). Do małego garnka przełożyć marchewkę, zalać wodą równo do jej zakrycia (ok. 1,5 szkl.)
Ugotować do miękkości (do całkowitego odparowania wody). Pod koniec odkryć pokrywę.
3). Na patelni roztopić masło, dodać mąkę (nie przysmażać, ma mieć złoty kolor), wyłożyć do garnka, wymieszać.
Doprawić solą i pieprzem.

niedziela, 22 stycznia 2017

Cynamonek



CYNAMONEK - bo tak nazywa się ciasto z pobliskiej cukierni. A co więcej mi bardzo smakuje i postanowiłam coś wykombinować na jego wzór. Nawet się udało. Ciasto kryje w sobie uprażone jabłuszka, biszkopcik i kremik ze śmietanką i mascarpone. Wierzch posypałam cynamonem, stąd ta wdzięczna nazwa.



Biszkopt:
4 jaja
3/4 szkl. mąki pszennej
3/4 szkl. cukru
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier i żółtka. Następnie mąkę wymieszaną z proszkiem, delikatnie wymieszać z łyżką.
Przelać do formy (20x36cm) wyłożonej papierem i wysmarowanej olejem. Piec 25 min. w temp. 160'C.

Masa jabłkowa:
1,70 kg jabłek
4 łyżki cukru
1 łyżka cynamonu

Jabłka ostrugać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach, odcisnąć sok. Przełożyć do dużej patelni, dodać cukier i cynamon. Chwilę prażyć, co jakiś czas mieszając. Wyłożyć na biszkopt. Wystudzić.

Masa śmietanowa:
400 g śmietany 30%
1 serek mascarpone
2 łyżki cukru
2 śmietan-fix

Mascarpone wymieszać z cukrem. Do śmietany wsypać śmietan-fix, ubić na sztywno. Dodać serek i wymieszać. Rozsmarować po jabłkach (nakładać kupkami, będzie łatwiej). Posypać  cynamonem.

sobota, 14 stycznia 2017

Mięciutkie pierniczki



Obiecane pierniczki. Jakie są? PRZE - PY - SZNE!  Mięciutkie i puszyste. Nie wymagają leżakowania. Tuż po upieczeniu możemy zajadać się nimi do woli. Należy pamiętać, by piec je tylko 8 min. Przepis jak z pierniczków alpejskich, z tym że u mnie z połowy porcji i z lekką zmianą. Wychodzi ok. 120 małych ciasteczek. Tym razem wykrawałam trochę mniejszą foremką (zdjęcie z poprzedniego pieczenia). 

1/2 kg  mąki
4 żółtka
3 białka
100 ml śmietany 18%
małe 3/4 szkl.cukru
125 g masła
1/2 szkl. + 2 łyżki miodu
1 i 1/2 łyżeczki sody
2 łyżki przyprawy do piernika
1 i 1/2 łyżki kakao

1). Miód zagotować z przyprawą do piernika. Dodać masło (pokrojone w kostkę), odstawić na bok, by się samo rozpuściło.Wystudzić.
2). Do śmietany (w temp. pokojowej) dodać sodę i wymieszać, poczekać aż zwiększy swoją objętość.
3). Mąkę wymieszać z kakao.
4). Białka ubić, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier. Następnie żółtka. Wylać do mąki i wymieszać.
5). Następnie dodać miód z masłem, wymieszać.
6). Na koniec śmietanę.

Włożyć do lodówki na ok. 2 i 1/2 godziny. Po tym czasie wyciągnąć, oderwać kawałek i położyć na stolnicę podsypaną mąką. Ciasto się klei, więc z każdej strony trzeba otulić je mąką dopiero wtedy zacząć wałkować na grubość 4-5 mm.
Wykrywać różne kształty, foremkę wyłożyć papierem do pieczenia i piec max 8 min! w temp. 180'C
Po upieczeniu trzymać w zamkniętej puszce (lub pojemniku), żeby się nie obsuszały.

środa, 11 stycznia 2017

Łazanki ze słodką kapustą



Wiem, że miały być pierniki. Niestety muszę upiec jeszcze raz, żeby Wam dokładnie podać. Piekłam przed świętami z trzech przepisów i się  trochę zakręciłam co do samego wykonania, a nie chcę Was wprowadzić w błąd. 
Dziś będzie obiadowo. Łazanki ze słodkiej kapusty. Moje wspomnienie z dzieciństwa, Wasze też? ale to chyba większość przepisów kuchni polskiej tak nam się kojarzy. W małą godzinkę mamy pyszny i syty obiad. Obowiązkowo ze szklaną maślany))

1/2 paczki makaronu łazanki (250g)
ok. 1,5 kg białej kapusty (ważonej po skrojeniu)
200 g wędzonego boczku
2 kiełbasy (typu śląska)
1 cebula

1). Kapustę poszatkować, umyć i ugotować w osolonej wodzie do miękkości.
2). Makaron ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić.
2). Kiełbasę, boczek i cebulę pokroić w kostkę.
3). Na patelnię wlać 2 łyżki oleju, wrzucić boczek i kiełbasę. Po chwili dodać cebulę, przysmażyć i wszystko wrzucić do odcedzonej kapusty. Wymieszać. Doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem. 

poniedziałek, 2 stycznia 2017

KLERYŻKI



KLERYŻKI - stary przepis na przepyszne ciasteczka z kleikiem ryżowym. Zachwalane kiedyś w przedszkolu przez jedną z mam. Robiłam je dwa razy, dopiero teraz  dopracowałam przepis i mogę śmiało Wam podać. Zmniejszyłam ilość cukru o połowę, zależało mi też, żeby wykorzystać całą paczkę kleiku na raz. Po upieczeniu i wystudzeniu do wgłębienia nakładamy swój ulubiony dżemik.


paczka kleiku ryżowego - 160 g
3 jajka
200 g masła
małe 1/2 szkl. cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżki wiórków kokosowych

ulubiony dżem

1). Masło zmiksować z cukrem (chwilę, nie ucieramy na puch), dodać całe jajka. Następnie kleik, wiórki i proszek. Wszystko wymieszać.
2). Z ciasta zrobić kulki, położyć na blachę (nie za blisko, bo urosną) i zrobić w nich dziurki palcem, lub drugą stroną drewnianej łyżki.
3). Piec ok. 20 min. w temp. 180' C po ok. 10 min. zmniejszyć, bo się szybko rumienią.


piątek, 30 grudnia 2016

Pasztet z królika



Podaję przepis na pasztet z królika, póki pamiętam, bo nie spisałam. Z racji tego, że zostałam obdarowana tymże mięsiwem, musiałam jakoś je wykorzystać i wyszedł z tego niezły pasztecik. W przypadku większego królika, należy troszkę zwiększyć ilość podgardla. Z zaległych przepisów świątecznych mam jeszcze dla Was pysznego karpika z grzybami i cebulką, ale żeby sfotografować muszę go po prostu zrobić. Także jest w planach. Udało mi się w końcu znaleźć przepis na mięciutkie pierniczki, za trzecim podejściem dopiero, dlatego nie zdążyłam Wam go podać przed Świętami, będzie niebawem. A na ten nadchodzący NOWY ROK dużo zdrówka Wam życzę)) i żeby Wam nigdy nie brakowało optymizmu, spokoju i miłości))


tuszka królika o wadze ok. 1800g (u mnie akurat bez wątroby)
ok. 500 g podgardla wieprzowego lub tłustego boczku
2 duże marchewki
1 pietruszka
por
2 cebule
4 jajka
1 duża czerstwa bułka
2 listka laurowe
4 kulki ziela angielskiego
4 kulki jałowca
gałka muszkatołowa
majeranek
zioła prowansalskie
pieprz i sól 

1). Marchewkę i pietruszkę obrać. Odkroić białą część pora.
2). Królika pokroić, umyć i wraz z podgardlem włożyć do dużego rondla. Podlać 1 i 1/2 szkl. wody. Dodać warzywa, jedną cebule, kulki jałowca, ziele i liście. Posolić, popieprzyć i dusić do miękkości.
3). Mięso wyciągnąć z rondla, wystudzić.
4). Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na patelni na 2 łyżkach masła.
5). Bułkę namoczyć w wywarze.
6). Wystudzone mięso obrać i wraz z marchewką, pietruszką, zeszkloną cebulą i namoczoną bułką (nie wyciskać, ma być mocno nasiąknięta wywarem), zmielić w maszynce do mięsa. Dodać żółtka, wszystkie przyprawy (pieprz, sól, gałkę, majeranek,zioła) i wymieszać.
7). Na koniec ubić białka i delikatnie wymieszać dłonią.
8).Przełożyć do foremek wysmarowanych masłem i wysypanych bułką tartą. U mnie wyszły 4 małe foremki aluminiowe. Piec w temp. 180'C ok. 1 godzinę.


wtorek, 20 grudnia 2016

Sałatka z selerem naciowym


Kto tam jeszcze nie ma pomysłu na sałatkę? Polecam w roli głównej z selerem naciowym, który fajnie chrupie podczas jedzenia. Bardzo wartościowa sałatka, bo seler 
jest bogatym źródłem witamin oraz składników mineralnych. Prócz tego jest bardzo niskokalorycznym warzywem, często wykorzystywanym w dietach. Żurawinka, zaś jak najbardziej wskazana w sezonie zimowym, kiedy nasz organizm domaga się witaminki C. Przepyszna z grzankami. Skosztowana w odwiedzinach u maleńkiej Hani))))


3 pojedyncze piersi z kurczaka
pęczek selera naciowego
pęczek szczypiorku
150 g suszonej żurawiny
ok. 5 łyżek jogurtu greckiego
ok. 5 łyżek majonezu
bazylia
sól i pieprz

1). Mięso, umyć, pokroić w małą kostkę. Posypać bazylią, solą i pieprzem. Włożyć do lodówki na kilka godzin. Po tym czasie usmażyć na 2-3 łyżkach oleju. Wystudzić.

2). Łodygi selera pokroić w drobną kostkę. Ja rozcinałam jedną wzdłuż na dwa razy jak była gruba.
3). Szczypiorek drobno posiekać.
4). Jogurt wymieszać z majonezem.
5). Do miski wrzucić wszystkie składniki, dodać sos, wymieszać i ewentualnie doprawić solą i pieprzem.

niedziela, 18 grudnia 2016

Śledzie z ziołami prowansalskimi i czosnkiem


Kolejna propozycja śledzia na świąteczny stół. Ten z ziołami prowansalskimi i czosnkiem. Ta sama zasada co ostatnio. Marynujemy lub prosto z moczenia (co kto lubi), dodajemy zioła, czosnek, mieszamy i czekamy. A potem zajadamy do woli. Proponuję kupić kilogram śledzia, a po marynowaniu podzielić na pół i zrobić dwa rodzaje z ziołami i suszonymi pomidorami. Tym sposobem praktycznie za jednym zamachem mamy dwa smaki.


ok. 500 g płatów śledziowych solonych
2 łyżki ziół prowansalskich
2 ząbki czosnku
olej rzepakowy


1). Śledzie zamarynować w occie ( przepis tutaj), z tą różnicą, że tu cebulę kroiłam w drobną kosteczkę, a nie krążki.
2). Po minimum 24 godz., odlać zalewę i pokroić na kawałki.
3). Do ok. 400 ml oleju, dodać 2 łyżki ziół prowansalskich i czosnek przeciśnięty przez praskę, wymieszać.
4). Do czystego słoika przełożyć połowę śledzi z cebulką. Wlać połowę oleju, dołożyć resztę śledzi, i wylać olej. (gdyby śledzie nie były całe zalane olejem, dopełnić z butelki). Zamknąć słoik (u mnie litrowy) i przechylić do góry dnem, do całkowitego wymieszania.

piątek, 16 grudnia 2016

Śledzie z przyprawą ,,suszone pomidory"


,,Suszone pomidory z czosnkiem" taka przyprawa ostatnio weszła mi w rękę i okazało się, że tworzyła świetny duet ze śledzikiem. Kto lubi solone śledzie, pominąć marynowanie w occie. Skróci nam się czas oczekiwania. Kto lubi jednak delikatnie kwaśne, polecam zrobić zalewę. Wyszły naprawdę z fajnym smaczkiem suszonych pomidorków. Prościutkie wykonanie, polecam zróbcie na Święta, bo pyszne. Tak stwierdziła moja 10 letnia degustatorka.


500 - 600 g płatów śledziowych solonych
2 łyżki przyprawy suszone pomidory z czosnkiem
olej rzepakowy

1). Śledzie zamarynować w occie ( przepis tutaj)
2). Po minimum 24 godz., odlać zalewę i pokroić na kawałki.
3). Do ok. 400 ml oleju, dodać 2 łyżki przyprawy, wymieszać.
4). Do czystego słoika przełożyć połowę śledzi z cebulką. Wlać połowę oleju, dopełnić resztą śledzi, i wylać olej. Zamknąć słoik (u mnie litrowy) i przechylić do góry dnem, do całkowitego wymieszania.

wtorek, 13 grudnia 2016

Seromak


Seromak to nic innego jak ser wymieszany z gotową masą makową. Banalnie proste wykonanie i szybkie, bo maku nie parzymy i nie mielimy. Smak? Wilgotny makowiec o smaku sera na pysznym ciasteczkowym spodzie, z wyczuwalną nutą śliwkowych powideł. Mój gość zjadł 3 kawałeczki to chyba o czymś świadczy)))) Przepis z własnego pomysłu, miał być pyszny i zarazem ciastem świątecznym. Chyba się udało))

Spód:
1 i 1/2 szkl. mąki
1/2 kostki masła (125g)
2 żółtka
2 łyżki śmietany
4 łyżki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:
słoik powideł śliwkowych 290g

Na stolicę wsypać mąkę, proszek. Dodać masło ( pokroić w kostkę), żółtka, śmietanę i cukier. Wszystko zagnieść, rozwałkować i przełożyć do foremki (20×36cm), wyłożonej papierem do pieczenia. Piec max 10 min. w temp. 190'C.
Po wystudzeniu posmarować powidłami śliwkowymi.

Masa serowo- makowa:
900 g sera białego (np. ,, mój ulubiony")
900 g masy makowej
5 jajek+2 białka ze spodu
1/2 szkl. cukru
1 budyń śmietankowy na 3/4

5 żółtek utrzeć z cukrem, dodać ser. Wymieszać. Wsypać suchy budyń, a następnie masę makową. 
7 białek ubić na sztywno i dodać do masy serowo-makowej. Wymieszać drewnianą łyżką. Wyłożyć do foremki (na podpieczony spód) i piec 1 godz. 15 min. w temp. 180'C. Jak się zarumieni zmniejszyć temperaturę.

Polewa:
1 tabliczka czekolady - 100g
6 łyżek mleka
Do garnuszka wlać mleko, dodać połamaną czekoladę. Rozpuścić, wymieszać i polać po cieście.
Można posypać wiórkami kokosowymi.

piątek, 9 grudnia 2016

Schab po myśliwsku



Dziś pyszna propozycja na świąteczny obiad. Schab po myśliwsku. Aromatyczny, pachnący grzybami i wędzonym boczkiem. Do śląskich idealny. Można użyć karkówki. U mnie w zamrażarce zalegał schab, więc chciałam zrobić coś innego niż tradycyjne kotlety, a że grzyby były pod ręką i trochę wędzonego boczku, stąd wziął się ten przepis.

4-6 plastrów schabu
garść suszonych grzybów 
20 dag wędzonego boczku (wiejskiego)
3 kulki jałowca
2 listka laurowe
1 łyżka śmietany
2 łyżki mąki

1). Grzyby dobrze opłukać (kilka razy) i zalać 3 szkl. wody. Moczyć kilka godzin.
2) Boczek pokroić w krótkie paski i usmażyć na patelni.
2). Schab umyć, pokroić w plastry i lekko rozbić. Podsmażyć z dwoch stron. Po 10 min. z każdej. Posolić i popieprzyć.
3). Po tym czasie wrzucić grzybki, które jeszcze przemyć pod wodą. Wlać wodę z moczenia, zostawiając trochę na dnie w razie gdyby osiadł tam piasek.
4). Dodać usmażony boczek, 2 listka laurowe, 3 kulki jałowca. Wszystko dusić pod przykryciem do miękkości dobrą godzinkę.
4) Mięso wyciągnąć na talerz. Do kubeczka wlac 1/2 szkl. wody, wsypać 2 czubate łyżki mąki i łyżkę śmietany 12%., wymieszać. Wlać 1/2 chochelki płynu z garnka i energicznie wymieszać.